niedziela, 21 lutego 2016

Fortune favours the brave


Odkrywam drugie dno symboliki odrodzenia feniksa z popiołów. Do tej pory skupiałam się tylko na wzniosłym aspekcie wskrzeszenia. Teraz zaczynam rozumieć, że aby się odrodzić, trzeba najpierw umrzeć. „Umieramy” i „rodzimy się” wiele razy w ciągu naszego życia. Każde wydarzenie rewolucjonizujące nasze życie, czyli takie, które zmienia albo poddaje w wątpliwość kierunek drogi, którą podążamy – ma w sobie potencjał narodzin i śmierci. Aby przeżyć pełną przemianę, która wniesie nową jakość do naszego życia, trzeba poddać się śmierci i przeżyć ją dogłębnie – nie uciekać przed nią, gdzie pieprz rośnie, tylko patrzeć jej prosto w twarz. Musisz zgodzić się umrzeć po to, żeby móc stworzyć siebie na nowo. Musisz jednocześnie zaakceptować fakt, że odrodzisz się w bólu. Tylko taka drastyczna przemiana jest w stanie coś zdziałać i trwale zmienić życie. Tylko taka przemiana daje autentyczną siłę. Nie bójcie się takiego rytuału. Ja zawsze wolałam uciekać przed ogniem niż wejść w płomienie, bo jestem dzieckiem, które boi się dorosnąć. Jestem dzieckiem, które nie chce przyjąć do wiadomości, że świat może być miejscem pełnym bólu. Ale teraz, kiedy zanurzyłam się w nim coraz głębiej, w pełni świadoma miejsca, w którym się znajduję, zaczynam dostrzegać, że odradzam się skąpana we krwi, ale ta inicjacja jest dla mnie błogosławieństwem. Przeczekam aż wyjdę z oka cyklonu po to, żeby budować na zgliszczach. Przetrwam wszystko to, co się teraz dzieje i będę silniejsza. I wiecie co? Nawet przez sekundę nie zamierzam przestać wierzyć, że świat jest życzliwy i ma dobre intencje, a ja nawet w najgorszym huraganie jestem zawsze otoczona miłością. Tej niewinnej – i może infantylnej? – części siebie nie chciałabym nigdy stracić, bo to ideał, który naprawdę daje mi siłę do życia i dodaje skrzydeł. Nie przestawajcie wierzyć w ludzi, bez względu na to, ile ran Wam zadają, bo czy nie jest tak, że im więcej cienia chowa się w człowieku, tym więcej ma on w sobie światła, a światło jest w stanie rozproszyć każdy mrok, trzeba tylko dać mu szansę na ujawnienie się?