niedziela, 1 czerwca 2014

Mój sposób na detoks

Wyjdź ze złotej klatki…

Zastanawiam się czy na tak niedoskonałej planecie może istnieć doskonały związek? Jesteśmy przecież uwikłani w sieć brudnych zależności, bo z wielką determinacją tworzymy sobie „nowy wspaniały świat” – agresywną i toksyczną urbanistyczną klatkę, w której niezmiennie obowiązują pierwotne prawa dżungli – walka o przetrwanie, wyrażona złotą uniwersalną regułą o tym, że każdy chce mieć więcej niż realnie posiada. Końca naszych oczekiwań nie widać. Lubimy przecież patrzeć na świat z pozycji władcy. Podbiliśmy go tym wszystkim, co dumnie nazywamy postępem cywilizacyjnym i tak trudno nam odpuścić. Jesteśmy do szpiku kości przesiąknięci materializmem, który nas zniewala. Gdzie w takim układzie kończy się miłość, a zaczyna kontrakt między dwojgiem ludzi, zwłaszcza w erze przewartościowania życia i powszechnego kryzysu tożsamości?



… i rozłóż skrzydła…!


Toczymy swoje prywatne wojny z innymi i sami ze sobą, bo każdy z nas ma w sobie zakorzenioną ucieczkę przed więzieniem rzeczywistości, która czasem dochodzi do głosu. Sami przyznajcie – każdy z nas ma czasem dość sztywnego harmonogramu codziennych obowiązków i wcielania się w swoje społeczne role. Każdy z nas chce być wolny, ale dopiero kiedy odetniemy się od wiążącego nas łańcucha współczesnych wygód i komfortu materialnego, zautomatyzowanego świata – możemy znaleźć odpowiedzi na dręczące nas pytania i po prostu być sobą. Trzeba tylko umieć słuchać głosu swojej intuicji i podszeptów serca. Nie jest to możliwe w hałaśliwym mieście, zagęszczonym do granic możliwości. Spróbujcie więc się zatrzymać i wyjść z błędnego koła swojej codzienności, którą każdego dnia rutynowo kreujecie. Przestańcie się zadręczać tym, co było i przejmować tym, co będzie. Po prostu żyjcie w bieżącej chwili, „tu i teraz”. Zapomnijcie na chwilę o swoim niewolniczym przywiązaniu do zegarka. Przestańcie patrzeć przed siebie, a spójrzcie w niebo. Poczujcie podmuch wiatru we włosach i ciepłe słońce na skórze. Spójrzcie głęboko w samych siebie, bo to tam są wszystkie odpowiedzi – spowolnijcie oddech i uregulujcie swój własny biologiczny zegar. 

Spróbujcie wyjść poza mury betonowej dżungli budynków i ulic, tylko po to, żeby w końcu móc rozłożyć skrzydła. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz