poniedziałek, 14 lipca 2014

Urokliwe gdańskie zakątki

PARK ORUŃSKI






Podczas ostatniej wizyty w Gdańsku zdałam sobie sprawę, że zaczęłam traktować to miasto po macoszemu. Zupełnie jakbym powoli zapominała, że kiedykolwiek w nim mieszkałam. Nie czuję się jak typowa turystka, kiedy zachwycona jakimś obiektem uwieczniam je na zdjęciu. Nie czuję się też jak eks – tubylec, kiedy z zamkniętymi oczami potrafię przejść z punktu A do punktu B. Podchodzę do Gdańska z dużym dystansem, choć z tym miastem wiąże się bardzo dużo dobrych wspomnień, a wiele momentów było naprawdę magicznych i niezapomnianych. Chcę pamiętać tylko takie. Pomimo że wyznaję teorię mówiącą o tym, że danego miejsca nie można poznać, poruszając się wyłącznie po utartych turystycznie szlakach, to jednak muszę przyznać, że gdańska Starówka chyba najmocniej utkwiła mi w pamięci. Jest zjawiskowa. Dzisiaj jednak chciałabym Was zaprosić do innego miejsca, które jako pierwsze mnie oczarowało i powaliło na kolana swoim klimatem. Jest nim bajkowy park Oruński nad kanałem Raduni, położony wśród wzgórz morenowych. Park jest ogromny i obejmuje aż 11 ha, a jego długa i burzliwa historia sięga 400 lat. Dla mnie jest to prawdziwy Zaczarowany Ogród, który jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych miejsc w Gdańsku. Cały czas pamiętam nocne maratony, jakie sobie w nim urządzałam. Te chwile były dla mnie bezcenne, bo czasami po utknięciu w kolejnej pokręconej sytuacji życiowej, jedyne czego potrzebowałam na dobry sen, to było fizyczne zmęczenie z jednoczesnym błogim wyciszeniem umysłu, które dokonywało się w otoczeniu upajającej przyrody i jej rytmicznych odgłosów. To było najlepsze lekarstwo na wszystkie komplikacje w życiu osobistym, jakie wtedy były dla mnie normą. Kochałam park Oruński. W gąszczu krzewów i plątaninie liści zostawiłam mnóstwo swoich myśli. Kiedy wracałam do domu, każda przeszkoda wydawała się łatwiejsza do przejścia, a ja nabierałam optymizmu i nowej energii do działania. Terapeutyczna moc dzikiej natury plus intensywny i długotrwały wysiłek fizyczny to potężny zastrzyk endorfin, który działa cuda.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz