niedziela, 20 marca 2016


Śnił mi się I. To mi przypomniało, że dzisiaj ma urodziny i uświadomiło, że jest jedyną osobą z mojej przeszłości, o której myślę i zastanawiam się w chwilach słabości: „co by było, gdyby…? Co by było, gdybyśmy potrafili porozumieć się w kryzysie? Co by było gdybyśmy się nie rozstali? Co by było, gdybym Go nie zdradziła?


Zawsze czułam, że dzieli nas przepaść. Nie chodziło o różnicę wieku, a dojrzałości. Byliśmy na różnych etapach życia, w innych wymiarach. Mijaliśmy się. Nie rozumiałam, czego ode mnie oczekuje ani wielowymiarowości płaszczyzny, na jakiej się ze mną kontaktuje. Chociaż wiem też, że gdyby wtedy udało nam się zsynchronizować, to stworzylibyśmy związek idealny. Przeszłość jest jednak tym, co mija bezpowrotnie, a ja nie mam zamiaru nadawać mocy zmarłym, więc odpuszczam. Liczy się to, co dzieje się teraz. Mam wszystko czego potrzebuję i nie chciałabym zmieniać przeszłości, bo musiałabym wyrzec się wszystkiego, czego doświadczyłam i co budowało mnie od tego czasu do teraz.


Niczego nie żałuję.



Niczego nie żałuję, więc z bezinteresowną, szczerą i niewinną intencją chcę powiedzieć: wszystkiego najlepszego kochanie. Mam nadzieję, że Ci się wiedzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz