Kiedy mieszkałam w domu rodzinnym,
pokochałam to, co proste.
Przekonałam się, że paradoksalnie to właśnie takie
życie daje najwięcej satysfakcji i poczucie pełni. Tym samym jednocześnie
zmieniło się moje podejście do ludzi. Wiedza akademicka nie jest już w stanie wywołać
mojego podziwu. Arogancja osób wykształconych, którzy uważają się za lepszych
od innych, razi mnie teraz w oczy i wywołuje sprzeciw. Wolę prostą ludową
mądrość niż wyćwiczoną inteligencję. Ta pierwsza zachwyca mnie i fascynuje, bo jest
w niej o wiele więcej ciepła, o wiele więcej uroku, o wiele więcej radości i o wiele więcej prawdy.
Umysł ocenia rzeczywistość ze strachu, serce otwiera się na
nią z miłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz