Siedziałam na podłodze w sypialni i
pakowałam resztę rzeczy. On wrócił spod prysznica i przeszedł obok mnie do
sąsiedniego pokoju. W mojej głowie pojawiła się refleksja i natychmiast ją
zwerbalizowałam:
– Wiesz, co ja myślę? Myślę,
że Ty mnie nigdy nie kochałeś i dopiero teraz sobie to uświadomiłeś. I nie
potrafisz powiedzieć mi tego wprost… Co Ty do mnie tak naprawdę czujesz?
Nie odpowiedział…
Kiedy ostatecznie uporałam się z
pakowaniem, I. leżał już na łóżku. Wiedziałam, że to koniec między nami, ale
patrzyłam na Niego z przyjemnością, bez cienia żalu czy pretensji. Nie
widzieliśmy się przez prawie 3 miesiące. Tak cholernie za Nim tęskniłam i tak
marzyłam, żeby Go dotknąć…
– Wiem, że to nic nie zmieni,
ale mogę się do Ciebie przytulić?
– Chodź.
I sat on the floor in the bedroom and was packing the rest of my things.
He came out from the shower and walked past me, into the next room. In my head
there occurred one reflection and I verbalised it immediately:
- You know what I’m thinking now? I guess you never
loved me but you understand it just now. And now, you simply afraid to say it
directly to me... What are you really feel to me?
He didn’t answer...
When I finally got through the packaging, I. was lying on the bed. I
knew well, that this is over between us, but I looked at him with pleasure, without
a trace of regret or blame. We hadn’t seen each other for nearly three months. I
so damn missed Him and I also so dreamed to touch Him...
- I know that it doesn’t change anything, but can I hug
you?
- Come on.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz